Czary
A jeśli nic się nie zdarzy, czy mogę być bezczelny,
jak młodość Augustyna? Jak poematy świerszczy
przepisane w trawie, gdy ktoś próbował wierzyć
przemierzyć, zmierzyć, przerzyć. I ci co giną w górach
zbaczając na przełęczy (dolina znikła w czmurach,
i Pan nie był w chmurze). Więc rzucam się z rogu świątyni
a tam nie ma skrzydeł, jest tylko nie wiedzieć czemu.
Nie wiedzieć to nie uwierzyć? Tymczasem mały chłopiec
bawi się przy drzewie: podwórko, trzepak, on czyta,
on mówi: "Bierz i czytaj". Więc biorę się za wiersze
miłosnej muzy tam wiele, wiele tam gór, chmur, przełęczy,
czasem zdarzy się morze i gwiazdy, światło brzęczy.
Psze państwa cyrk przyjechał, słonie i konie i klauni,
Psze państwa cyrk zaprasza, dziś wieczór się odbędzie
dance muerte, czy państwo wiedzą, kto wzniesie się w powietrze?
Trzeba zapłacić za bilet bo dziś prezentujemy ostatnią "Iluminację".
Komentarze (3)
-
- Monique S
- 02 września 2010, 14:00:37
ten fragment jest swietny:
Więc rzucam się z rogu świątyni
a tam nie ma skrzydeł, jest tylko nie wiedzieć czemu.
Nie wiedzieć to nie uwierzyć? Tymczasem mały chłopiec
bawi się przy drzewie: podwórko, trzepak, on czyta,
on mówi: "Bierz i czytaj". Więc biorę się za wiersze
miłosnej muzy tam wiele,
-reszta czyta sie, powaga :) -
- Jarosław Trześniewski
- 02 września 2010, 15:24:55
Bardzo.
-
- Wojtek Boliński
- 03 września 2010, 02:09:05
Ale dziadowski wiersz, powaga.